Służący z Oficyny Sykomorowej przyszli oznajmić: „Młody panie, starszy pan Jack i pani zaaranżowali mariaż dla panny Josephine, a druga strona przybyła już do posiadłości. Starszy pan prosi, aby młody pan przybył dotrzymać towarzystwa gościom”.
Jay zmarszczył lekko brwi. Zarówno on, jak i Jack, doskonale zdawali sobie sprawę, że ich relacja ojciec-syn była zaledwie przykrywką dla skandali rodziny






