Angeline zeszła na dół z przygnębioną miną. Trzymając Jaya za ramię, poskarżyła się: – Dlaczego nie zwracają na mnie uwagi?
– Nic nie szkodzi, ja będę na ciebie zwracał uwagę – odparł beztrosko Jay.
Angeline wtuliła twarz między jego kolana i mruknęła z pretensją: – Jayuś, wciąż jesteś jedyną osobą, która traktuje mnie najlepiej.
Jay delikatnie potargał jej włosy. – Dopiero teraz to zauważyłaś?
–






