– Dlaczego miałabym się ciebie bać? – zapytała Angeline.
Mężczyzna wbił w nią wzrok. – A co, jeśli ci powiem, że mam wyjątkową tożsamość? Że mogę decydować o twoim życiu i śmierci, a nawet zmiażdżyć cię jak mrówkę. Bałabyś się wtedy?
Angeline wyciągnęła do niego zdrową rękę. Mężczyzna był lekko zaskoczony. Jak śmiała mu rozkazywać?
Ostatecznie jednak pomógł jej wstać.
Angeline podniosła na niego w






