Okazało się, że to dla dzieci.
Serce Angeline, rozgrzane palącym słońcem, znów pogrążyło się w lodowatym jeziorze.
– W porządku, rozumiem. Jeśli pan Ares nie ma nic więcej do dodania, zabiorę je. – Angeline na powrót przybrała zimny wyraz twarzy.
– Niech dzieci nie dowiedzą się o tobie i Cole’u Yorksie – w głosie Jaya pobrzmiewała nuta dominacji, której nie sposób było się oprzeć.






