Cole’owi chciało się śmiać. Ta kobieta naprawdę brała go za mięczaka.
– Jestem twoim przyszłym mężem, a nie kimś obcym. Mam obowiązek cię chronić – powiedział Cole.
Angeline przewróciła oczami. Gdyby Cole wygadywał te bzdury ostatnim razem, poczerwieniałaby ze złości i odparłaby mu.
Jednak Cole, choć wiedział, że się myli, nie poprawiał się, a z czasem Angeline po prostu na to zobojętniała. Była z






