Angeline westchnęła. Nic dziwnego, że Zayne nie chciał jej stracić.
Angeline skinęła głową z uśmiechem.
– Rozumiem.
Na obiad stół uginał się od wystawnych dań, przygotowanych przez Angeline w roli szefowej kuchni i Shirley jako jej asystentki.
Gdy Angeline zaprosiła do stołu dziadka, matkę i Cole’a, sama również usiadła z Shirley, by zjeść.
Cole chwycił za pałeczki i zapytał z zapałem:
– Angeline,






