Wykaszlała w dłoń krew, jeden haust po drugim.
Angeline wpatrywała się w kałużę krwi na dłoniach z pytaniem w oczach.
Co się z nią działo?
Jay słyszał jej ciężki kaszel, a każdy spazm sprawiał, że jego pierś zaciskała się boleśnie.
Odwrócił się i podjechał do niej na wózku.
Jego źrenice zwęziły się na widok jaskrawej czerwieni na jej bladych dłoniach.
– Wracaj do łóżka, Angeline Severe – rozkazał.






