W południe rozpoczęło się wesele.
Angeline i Zayne również skończyli swoje zadanie witania gości.
Angeline stała przez długi czas. Mało tego, intensywne poranne mdłości po zajściu w ciążę doprowadziły również do niedożywienia. Nagle zasłabła i idąc, prawie upadła na ziemię.
Cole był szybki i złapał ją w ramiona.
– Angeline, wszystko w porządku? – zapytał z troską Cole.
Zayne szybko pociągn






