Zimna, beznamiętna, lodowata twarz Jaya nieco złagodniała. Wyciągnął rękę i smukłymi palcami prześledził jej delikatne, nieskazitelne brwi.
„Angeline, to ostatni raz, kiedy Jaybie kocha cię w ten sposób. Od teraz musisz być silna”.
Przytulił ją i zapadł w głęboki sen.
Kiedy przyjechał lekarz, Jay ubrał ją.
Kupił dla niej wiele pięknych sukienek, które wisiały teraz w jej szafie w Ogrodzie Pamiętni






