„Baby Robbie!”
Stolica Cesarstwa, Ogród Pamiętnika.
Angeline powoli się budziła, ale z jakiegoś powodu jej ciało było miękkie – tak miękkie, jakby unosiła się na wodzie i stąpała po puszystych chmurach. Czuła się całkowicie pozbawiona ciężaru.
„Co się ze mną dzieje?” – Angeline otworzyła mętne oczy, omiatając wzrokiem pustą sypialnię.
Jej nos zdawał się wyczuwać nikły zapach środka dezynfekującego






