Krew tryskająca podczas sekcji Irvinga oszołomiła nieco Krwawego Zombie, który zaatakował Olivera. Najwyraźniej krew go zwabiła, bo zawahał się na moment. Oliver natychmiast wykorzystał tę okazję, by cofnąć się do wejścia do jaskini, odsunął Fergusa i ponownie wyjął łuk. Wycelował strzałę w kolejnego Krwawego Zombie i wystrzelił. Magiczny ognisty smok przebił na wylot pierś pierwszego Krwawego Zom






