W tej chwili cień rzucił się w jej stronę. Zanim cień dotarł, krzyknął stłumionym głosem: "Pozwól jej odejść..."
"Wschodzie..." Oliver natychmiast przewidział, kim jest ten cień.
To był Fergus. W mgnieniu oka znalazł się mniej niż sześć metrów od Olivera i Layli. Ale w końcu Fergus wyraźnie zawahał się przez chwilę. Wyglądało na to, że w końcu zobaczył, że Layla wpadła w ręce Olivera.
Więc Fergus






