W tej chwili ktoś zapukał do drzwi. Vincent nie spodziewał się, że wejdzie słodka kobieta z Azylu Wieczności. Uśmiechnęła się na widok Vincenta, ale nic nie powiedziała. Po prostu delikatnie postawiła małe pudełko na stole, odwróciła się i wyszła. Następnie zamknęła drzwi na klucz, po czym powoli opuściła Początek.
Vincent wziął głęboki oddech, gdy kobieta wyszła. Nagle przypomniał sobie o pudełku






