Do tego czasu niemal wszyscy doszli do wniosku, że osobą w pokoju musi być ten starzec, który potrafi przepowiadać przyszłość i malować.
W ten sposób Vincent i inni, którzy byli grubiańscy i dzicy, nie mogli powstrzymać się od wyciszenia. To przez to, jak grubiański mógł być ten starzec.
Oczywiście, tak myśleli Vincent i jego banda.
Po długiej ciszy Oliver poprawił wyraz twarzy i lekko odchrząknął






