Punkt widzenia Aleksandra
Czoło Luke’a zmarszczyło się głębiej, a w jego oczach pojawiło się coś na kształt niedowierzania. Nie spodziewał się, że w takim momencie będę przeglądał drzewa genealogiczne.
– On myśli, że zwariowałeś – warknął Duch.
– Ja też bym tak pomyślał, gdybym zobaczył kogoś, kto po prostu wywraca do góry nogami biuro i czyta stare archiwa, podczas gdy jego partnerka jest w niebe






