Perspektywa Alexandra:
Walka za domem stada wymykała się spod kontroli.
Luke zdołał mnie uwolnić z uścisku Axela. Odrzucił mnie na bok jak bezwartościową szmacianą lalkę, zostawiając mi otwarte, szarpane rany na plecach.
Nie tylko odczuwałem straszliwy ból z powodu rany na plecach, ale także trucizna powoli sączyła się do moich żył. Musiałem przemienić się z powrotem w ludzką postać, aby oszczędza






