Słowa Cameron odebrały wszystkim mowę. Nikt się nie spodziewał takiej arogancji.
Waylon zachichotał i uniósł rękę, by dotknąć włosów Cameron. – Złościsz się?
– Kogoś obraziłam, i to z powodu jakiejś kobiety. Jak mam się nie złościć?
Cameron odepchnęła jego rękę i wskazała na mężczyzn. – Powiedzcie mi, co jeszcze mówiła wam ta panna Woods? Co jej zrobiłam? Wyrwę wam usta, jeśli mi tego nie powiecie






