Krok za krokiem Waylon zbliżył się do Evelyn z obojętnym uśmiechem. – Głównym powodem twojego upadku są twoje marne umiejętności aktorskie. Naprawdę myślisz, że prawdziwi przestępcy dadzą ci szansę na wezwanie pomocy?
Evelyn osunęła się na ziemię. Spojrzała na Waylona i chwyciła go za rękę. – Przepraszam, Willy. Nie powinnam tego robić. Proszę, wybacz mi…
Waylon wyrwał jej rękę i spojrzał na nią c






