Waylon uśmiechnął się smutno. "Pomoc tobie nic nie znaczy. W takiej sytuacji pomógłbym nawet, gdyby to była inna dziewczyna. A co do pozwolenia ci być u mego boku, powiedziałaś, że chcesz mi podziękować. Czy kiedykolwiek się na to zgodziłem? Ciągle za nami łaziłaś."
Jego słowa uderzyły ją tak mocno, ponieważ brzmiały, jakby jej uczucia były tylko żartem.
"Nie... Niemożliwe."
Evelyn nie chciała teg






