Po chwili namysłu po twarzy Jamesa przemknął cień przebiegłości i nachylił się do przodu. – Jeśli to ma być udawane małżeństwo, to... Czy muszę wypełniać swoje obowiązki jako mąż?
Giselle zakrztusiła się własnymi słowami i powstrzymała wyraz twarzy. – Nie musisz tego robić.
Uśmiechnął się złośliwie i podniósł długopis. – Umowa stoi. Martwiłem się, że nie będziesz w stanie się powstrzymać i którego






