– Mogę go pogłaskać? – zapytała Giselle.
Jefferson skinął głową. – Oczywiście, że możesz. Edamame, chodź tutaj.
Na dźwięk jego głosu Edamame zeskoczył z kanapy i podszedł do niego. Zaczął go głaskać po głowie.
Giselle wyciągnęła rękę, a Edamame zaczął ją obwąchiwać i pozwolił się pogłaskać.
W momencie dotyku Edamame wystawił język i zamknął oczy z rozkoszy.
Jefferson powiedział: – Czy to nie jest






