Wren spojrzał na Alexandra i wziął od niego spraye przeciwbólowe. "Dzięki."
"Nie ma za co. I tak nie są dla ciebie," odparł Alexander, jego głos był nieco wahający, gdy spojrzał na Wren'a, kierując wzrok w stronę schodów. "Wszystko z nią w porządku?"
"Ja się nią zajmę." Wren zablokował jego spojrzenie, a w jego oczach pojawiła się zaborczość.
Alexander przez chwilę go obserwował, chcąc coś powi






