Na twarzy Katriny przemknęło rozczarowanie, ale szybko odzyskała opanowanie. "Skoro jest pan zajęty, panie Wright, przełóżmy to na inny dzień."
"Tak. Dogadamy się innym razem."
Po tych słowach Albert pośpiesznie odciągnął osobę stojącą obok, niemal jakby obawiał się, że Katrina, jeśli tylko na moment dłużej zostaną, będzie nalegać.
Widząc jego wyraźną chęć ucieczki, Katrina nie była specjalnie






