Widząc puste biuro, Katrina uniosła brew.
Czyżby naprawdę Carlisle'a tu nie było?
Jej wzrok powędrował ku drzwiom w rogu, które prowadziły do prywatnego gabinetu Carlisle'a. Podeszła szybko, a niezamknięte drzwi otworzyły się pod wpływem przekręcenia klamki.
W środku również nikogo nie było.
Katrina zmarszczyła brwi. Czyżby Carlisle'a naprawdę nie było w biurze tylko po to, żeby jej uniknąć?






