"Nie miałem tego na myśli." Wren spojrzał na nią z wyraźną frustracją na twarzy. "Mam tylko nadzieję, że możesz to przemyśleć i nie zamienisz tego w walkę na upór."
"Jeśli naprawdę nie chcesz wracać ze mną do Phoypolis, mogę załatwić ci wyjazd do Urthunii. Przynajmniej Shea się tobą zaopiekuje, a ja będę miał trochę spokoju."
"A twoja ręka... znajdę sposób, żeby ci to wynagrodzić. Poszukam lekar






