Służące nerwowo pokiwały głowami i szybko odwróciły się, kierując do kuchni.
Twarz Katriny zbladła z gniewu, zacisnęła zęby i wściekle spojrzała na Carlisle’a. – Jeśli jesteś na mnie zły, nie wyładowuj się na nich.
Carlisle wziął wilgotny ręcznik podany mu przez jedną ze służących i nonszalancko wytarł z dłoni zupę. – Płacę im tak wysokie pensje, a one nawet nie potrafią porządnie wykonywać swoj






