– Szczerze, jesteś najłatwiejszą pacjentką, jaką kiedykolwiek miałam. Jeśli jest coś… – zaczęła Elsa, ale nagle urwała w pół zdania.
Jej oczy rozbłysły, gdy zatrzymały się na białym szaliku leżącym na stole. – On go naprawdę skończył! – wykrzyknęła.
Clara zamrugała, podążając za spojrzeniem Elsy. Kiedy zobaczyła przedmiot na stole, jej serce zabiło mocniej, zwłaszcza po przypomnieniu sobie wcześni






