Gdy dni zamieniały się w tygodnie, a tygodnie w miesiące, Adric i Elara zaczęli odczuwać ciężar zawiłości ich codziennego życia. Początkowa euforia zaręczyn i rozwiązanie spisków Eny ustąpiły realiom planowania przyszłości.
Pewnego wieczoru, po długim dniu przygotowań do zbliżającego się ślubu, Adric i Elara siedzieli w swoim ulubionym pokoju w rezydencji, popijając herbatę w miękkim blasku świec.






