Czas zdawał się rozciągać w nieskończoność, gdy Edward, Jackson i Emily czekali w napięciu przed salą operacyjną. Łącząca ich więź wsparcia trzymała ich razem, gdy kurczowo trzymali się nadziei, rozpaczliwie oczekując jakichkolwiek wieści o stanie Olivii. Minuty zamieniały się w godziny, a ich zmartwienie pogłębiało się.
W końcu drzwi sali operacyjnej otworzyły się i wyszedł lekarz. Serce Edwarda






