Perspektywa Maeve
10 lat później.
Odgarnęłam rude pasma z twarzy i strzepnęłam niesforne kosmyki z ramion, rzucając sobie ostatnie spojrzenie w lustrze. Pukanie do drzwi wyrwało mnie z zamyślenia; odwróciłam się w tamtą stronę, zapraszając gościa do środka.
– Wasza Wysokość, wkrótce tu będą – powiedziała moja służka, Maggie, taksując mnie wzrokiem z życzliwym uśmiechem. – Wyglądasz najpiękniej, pa






