Ben
Słyszę pukanie do drzwi mojego biura i, nie odrywając wzroku od ekranu komputera, pozwalam wejść komukolwiek jest po drugiej stronie.
Przed otwarciem klubu dziś wieczorem otrzymałem cztery skargi od pracowników, chociaż żaden z nich nie odważył się przyjść do mnie bezpośrednio. Co noc znajduję anonimowe notatki wsuwane pod drzwi, jak banda pieprzonych uczniów podstawówki.
Odkąd Cataliny nie ma






