Lina
Trzy miesiące później
Idę długim szpitalnym korytarzem, trzymając torebkę w jednej ręce i fioletowego misia w drugiej, by powitać nowo narodzonego synka Luny i Oscara na tym szalonym świecie.
Dziś rano dostałam wiadomość od Oscara z dobrymi wieściami.
Zatrzymuję się przed drzwiami do prywatnego pokoju i biorę głęboki oddech. Mam tylko nadzieję, że nie wpadnę na żadnego członka klanu, poza rod






