Beni
Poruszam się powoli, wchodząc i wychodząc. Umieram, żeby przyspieszyć ruchy, ale powstrzymuję się.
– Obiecaj, że zostaniesz ze mną dziś w nocy, a dostaniesz to, czego chcesz. – Już mam znowu się wycofać, kiedy to czuję – całe jej ciało napina się i przestaje oddychać.
Odrzuca rękę do tyłu i wkłada ją między nasze ciała, odpychając mnie, żeby spróbować się ode mnie oddalić.
– Zejdź ze mnie, Be






