– I to wcale nie boli – szepczę, przerażona i zafascynowana – że już raz odebrałeś władzę swojemu ojcu.
Mój umysł nagle wraca do tego, jak Christian w ogóle zdobył tytuł Króla Mafii w mediach – to on przejął kontrolę nad rodziną, kiedy jego ojciec zachorował, a nie jego starszy brat.
– Bingo – odpowiada Christian, celując we mnie palcem jak pistoletem i wydając z siebie ciche kliknięcie językiem.






