Ku mojemu zakłopotaniu, Christian tylko kręci głową i mocniej mnie obejmuje, obracając mnie znowu w łóżku, tak że leżę na plecach, a on nade mną, opierając ciężar ciała na przedramionach. – Nie rozmawiajmy o tym teraz, Daisy – szepcze, muskając leniwym pocałunkiem moją szyję, a potem dekolt, tuż nad miejscem, gdzie moja letnia sukienka – w której też spałam, zbyt leniwa, żeby przebrać się w piżamę






