Właśnie wtedy w słuchawce rozległ się naglący głos Dziadka Lu:
– Dlaczego nie poprosisz Yiran, żeby popędziła na komisariat i wycofała sprawę, aby nasze najstarsze dziecko i cała reszta mogli wyjść na wolność?!
– Wyjść? Dlaczego mieliby zostać wypuszczeni? Dopuścili się tak nikczemnego czynu, powinni siedzieć w zamknięciu tak długo, jak na to zasługują!
– To twoje własne dzieci! Czy musisz to robi






