Tak właśnie robili wcześniej. Dawniej, gdy ogrzewał jej dłonie, czuła ciepło w sercu. Jednak teraz... czuła jedynie niezrozumiały lęk.
To dlatego, że nie wiedziała, co on zamierza zrobić.
Poruszyła niespokojnie dłonią, chcąc się wyrwać. Jednak jego palce trzymały ją mocno i nie pozwalały na żaden ruch.
– Panie Yi...
– Mów mi Jin. Czy nie nazywałaś mnie zawsze Jin?
Zacisnęła mocno czerwone usta.
–






