Sięgnęła po telefon, by sprawdzić godzinę. Była trzecia nad ranem i mogła pospać jeszcze kilka godzin.
Właśnie miała zamknąć oczy, gdy nagle usiadła gwałtownie. W następnej chwili wpatrywała się z niedowierzaniem, mając szeroko otwarte oczy.
Przy stole w jej wynajmowanym mieszkaniu siedział mężczyzna, bawiąc się srebrną bransoletką, która była w jej kieszeni.
W świetle lampy mężczyzna wyglądał jak






