Tak intymny gest sprawił, że kierownika i pana Zheng przeszły ciarki po plecach, a do ich serc wkradł się strach.
Mówiono, że u boku Yi Jinliego nigdy dotąd nie widywano żadnej kobiety. Nawet w relacji ze swoją zmarłą narzeczoną, Hao Meiyu, oboje zachowywali wobec siebie uprzejmy dystans. Nikt nigdy wcześniej nie widział go tak blisko innej kobiety.
Co więcej, publicznie domagał się sprawiedliwośc






