– T-tu jesteś – powiedziała oschle Ling Yiran, odsuwając się na bok, by wpuścić Yi Jinli do pokoju.
– Siostro, na pewno długo czekałaś. – Yi Jinli zaśmiał się i podszedł do biurka. Zobaczył kopie akt sprawy, które Ling Yiran zostawiła otwarte na blacie.
Jego czarne oczy zmrużyły się lekko, gdy wyciągnął rękę, by podnieść kilka dokumentów i je przejrzeć. – Czy Siostra znowu przegląda tę sprawę?
Cia






