– Co? – Ling Luoyin była pełna niedowierzania. To, co Yi Jinli miał na myśli, to... – Chcesz, żebym klękała przed nią?
– Czy jest jakiś problem? – zapytał Yi Jinli, leniwie podnosząc wzrok.
Ling Luoyin zakrztusiła się, a jej twarz poczerwieniała. Nie mogła jednak wykrztusić ani słowa.
Ling Yiran patrzyła, jak Ling Luoyin się dławi. Czy Yi Jinli stawał w jej obronie? Czy może mówił jej, że nawet je






