Nie... Nie!
Chciała swojej mamy, chciała swojego brata!
Płakała rozpaczliwie, by odkryć, że nie może wydać z siebie żadnego dźwięku.
Wtedy zadzwonił dzwonek, jakby chciał wyrwać ją z koszmaru...
Ling Yiran powoli otworzyła oczy. Usłyszała wytworny głos przy swoim uchu:
– Obudziłaś się?
Piękna twarz wpadła w jej nieco nieobecne oczy, a jasne spojrzenie zdawało się kryć w sobie nieopisaną łagodność






