Joanna zachichotała, po czym podniosła głos i powiedziała: „Wspólny wróg? Myślę, że się pani myli, panno Anderson. Nicole i ja jesteśmy w dobrych stosunkach. Co ma pani na myśli, mówiąc o wrogu?” Siadając z powrotem na swoim miejscu, oparła się lekko i spojrzała na Queenie.
Będąc w branży od tylu lat, dawno już nauczyła się dostosowywać swoje traktowanie do każdej napotkanej osoby i nie dawała się






