Spojrzenie Coltona pociemniało. Czy to możliwe, że za tym incydentem i poronieniem Queenie stała ta sama osoba? Kto by to mógł być?
W milczeniu zacisnął usta. Następnie zwrócił się do Lydii.
"Przyjęcie urodzinowe nie może być kontynuowane z powodu tego, co się wydarzyło" – powiedział. "Proszę przekazać gościom, żeby wrócili do domów."
Queenie osłupiała na te słowa. Natychmiast zacisnęła dłonie na






