Gdy Douglas zbliżał się do budynku, trzymając w ramionach naręcze przedmiotów, w Rezydencji Phoenixów jasno paliły się światła. Wtedy, tuż przed wejściem, usłyszał dobiegający ze środka wybuch śmiechu.
– Och, nasza Lucy jest już o rok starsza. Niedługo wyrośnie na dużą dziewczynkę – powiedziała Felicia.
Czteroosobowa rodzina siedząca przy stole wyglądała na bardzo szczęśliwą.
Jansen wydawał się n






