Wszyscy natychmiast odwrócili głowy na ten dźwięk. Zobaczyli Lorne'a, który zbliżał się do nich długimi, szybkimi krokami, z wyrazem twarzy zimnym jak lód.
Aura wokół niego była niezaprzeczalnie władcza, przepojona godnością i powagą. Wszyscy w pobliżu instynktownie wyprostowali plecy, a na ich twarzach malował się szacunek.
W tej chwili w umysłach niemal wszystkich pojawiła się ta sama myśl. "Nic






