Zanim Isla zdążyła zagłębić się w swoich myślach, jej ojciec, Carl, podszedł szybkim krokiem i chwycił ją za ramię.
Jednocześnie zwrócił się do Lorne'a i wymusił uśmiech na twarzy. – Generale, mam pewne sprawy rodzinne do załatwienia. Wracam już.
Lorne lekko skinął głową. – Dobrze, proszę zanieść to pańskiemu ojcu. – Machnął niedbale wojskową kopertą w stronę Carla, która wylądowała u jego stóp.
C






