– Dobrze, rozumiem! – Waldo odłożył słuchawkę i natychmiast wysłał kogoś, żeby odnalazł dziewczynę, która uratowała mężczyznę na lotnisku.
Po tym, jak asystentka Almy skończyła rozmowę, poszła do laboratorium.
Prowadzenie badań w laboratorium było tylko pretekstem, żeby uniemożliwić wejście osobom z zewnątrz. Kiedy weszła, zobaczyła Almę, która beztrosko opierała się o sofę i nakładała maseczkę na






