Pomimo wszelkich środków ostrożności, wirusowi udało się rozprzestrzenić wśród zwykłych pacjentów.
Nie mogła zrozumieć, gdzie popełniono błąd.
W tym momencie pacjenci w ambulatorium, na oddziale ratunkowym i oddziałach ogólnych byli w stanie pełnej paniki. Co kilka minut nowi zarażeni pacjenci krzyczeli i płakali z bólu.
– Dziekanie, Valdo, jest źle – dyszał szef ochrony, wbiegając do środka. – Za






