W momencie, gdy głos Raven zatrzeszczał w radiu, każdy z dziewięciu instruktorów odruchowo odrzucił swoje krótkofalówki, jakby były radioaktywne.
Przez solidną sekundę nikt nie ośmielił się oddychać.
Wszyscy wpatrywali się w radia leżące na ziemi, jakby właśnie zobaczyli ducha.
Pomyśleli: "Co do cholery? Jak to się dzieje? Czy właśnie nas... nakryto na gorącym uczynku?"
Zanim zdążyli otrząsnąć się






